Przebudzenie

Przebudzenie

Jak w baśni…

Byłam we śnie, ale zbudziłeś mnie,

Pocałunkiem.
Nieśmiertelny Aniele, z moich snów.
Nie pamiętałam Twojego imienia,
Pamiętałam smak Twoich ust.

Ciepło twoich dłoni, serca unikalny takt i rytm.

Jestem tu, teraz zbudziłam się,
Lecz nie ma Cię przy mnie
bezskrzydły kochanku,
co wyrwać mnie chciałeś tak chciwie ze snu.

Zostałam więc sama i czekam.
Aż Tobie podobni wejdą między nas.
A wtedy poznam Cię i zobaczę znów,

Tylko kiedy nadejdzie ten czas?

 

Serafinek

 

Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

[wpedon id=”2089″ align=”left”]

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

 

Dodaj komentarz