Uwielbienie nocy

W czerni nocy płyną myśli… Spokojne, frywolne.

Nie ma ram, nie ma norm.

Nocy błoga – dokąd mnie zaprosisz?

Którędy pójdę w twoje miękkie progi?

 

Może szukać Duszy w gwiazd mnogości?

A może w ciszy którą mnie otulasz

kiedy słyszę pajęczych nici drganie

kropel rosy na mistycznych strunach granie

czy usłyszę w nich melodię mojej Duszy?

Może cichy podmuch wiatru

uwiedzie mnie swoim oddechem

Nauczy tajemnic Życia.

 

Czy to nie ja jestem tym wiatrem?

Czy to nie ja kontrastuję w blasku gwiazd?

Na tym czarnym nieboskłonie pustki

to ja wiecznym Ogniem płonę.

 

 

Mroczna Pani, Matko wytchnienia

graj na strunach Duszy

graj melodię snu

Ja położę się wśród cieni, zapomnę, że jestem TU.

 

Błoga nocy

choć przeminiesz, chociaż wygna ciebie świt

zapamiętam ciebie w blasku Słońca

I pokocham – tak jak nikt…

Nasyć moje dłonie swoją cichą mocą,

bo siła do akcji

rodzi się w ciszy, zawsze nocą.

 

Serafinek

 

Możesz wesprzeć moją pracę tutaj:

[wpedon id=”2086″]

 

Interesują Cię prywatne konsultacje?

Kliknij TUTAJ

Dodaj komentarz